KORONA GÓR POLSKICH

WSTĘP......

Po ostatnich przygodach w Alpach, zdobywanie szczytów na rowerze obciążonym sakwami nie było moim marzeniem, lecz jakoś dałem się namówić, żeby w letni wakacyjny czas zamiast wylegiwać się na słońcu znowu wylewać pot na górskich zboczach. Uczestniczył Andrzej (58) i Janek (48). Zainspirowani wyczynem koleżanki Agnieszki Korpal postanowiliśmy, skopiować w miarę naszych możliwości jej wyczyn i zdobyć Koronę Gór Polskich na rowerze. Nie wszędzie da się wjechać, zakaz poruszania się. Pozostało nam cztery góry do zobycia, limitował nas niestety  czas, lecz co sie odwlecze to...., reszta była nasza…….

16-09-2015

Podjęliśmy próbę zdobycia Babiej Góry i Rysów. Wiejący halny uniemozliwił nam te ambitne plany. Ostatecznie zdobyta tylko ta pierwsza , do pełnej korony nadal brakuje trzech szczytów.


PRZYGOTOWANIA

Teren górski, zabrałem więc swojego górala, specjalne adaptery kupione w Internecie pozwoliły zamontować bagażnik. Wzięliśmy namioty licząc, że część wyprawy pod nimi spędzimy - pogoda skutecznie pokrzyżowała te plany , w nocy około 7 stopni ciepła. Nie brałem kuchenki, bo przecież jedziemy po Polsce. Mocowanie bagażnika okazało się niedoskonałe, przy pierwszej dziurze wszystko się poluzowało. Jakoś to posklecałem i dotarłem do pociągu, gdzie przez godzinę poprawiałem wszystko. Strzałem w dziesiątkę okazały się plastikowe ściągacze, które zabrał Janek. Tak wzmocniona konstrukcja wspaniale spisywała się podczas wyprawy. Jedyny problem to przebicia dętki, wszystko trzeba demontować i zakładać znowu.



AWARIE

Mieliśmy parę gum na początku wyprawy. U Janka stwierdziliśmy duże uszkodzenie przedniej opony , więc zakupił nową i sytuacja się unormowała. U mnie opony Szwalbe Rapid Bob pompowałem do 4,5 atmosfery, żeby było łatwiej pedałować. Niestety ciśnienie wywaliło zawór po pewnym czasie w tylnej dętce, a przód ciągle łapał małe szkiełka, które dziurawiły dętkę. Rozwiązaniem było pompowanie do 3,5 atmosfery, do końca wyprawy zero przebić, ale za to więcej wysiłku przy poruszaniu się z dużym obciążeniem. Po za tym wymienialiśmy klocki i okładziny w hamulcach, było dużo zjazdów i  hamowań. Janek dodatkowo wymienił bloki w butach, gdyż te co miał nie wytrzymały obciążeń i odpadły ( patrz zdjęcie Skalnik - Janek ogląda prawy but :). Bloki wymienił w sklepie rowerowym na wyjeździe z Głuchołaz na Złote Hory, właściciel bezinterseownie pomógł we wszystkim. Ja natomiast okładziny wymieniłem w sklepie rowerowym na wyjeździe z Żywca , miły sprzedawca wymienił mi je za symboliczną opłatą.


Parę razy pomylilśmy drogę, ale i tak było wspaniale, zwłaszcza podczas wspinania się na Radziejową.

Korona Gór Polski – 28 szczytów – najwyższych wzniesień poszczególnych pasm górskich w Polsce




Valid XHTML 1.0 Transitional| FORUM | WIĘCEJ O NAS | DO GÓRY Copyright © 2011 --- GOŚCI NA
Serwis mapa-turystyczna.pl