MAJ 16 2013 4 dni 354 km - 2 kolarzy 22°C

Majówka w tym roku była nieco przesunięta w czasie ze względu na pogodę. Początkowo mieliśmy jechać pociągiem do Częstochowy, ale ze względu na modernizacje kolei trzeba by się przesiadać do autobusu, co z rowerem i sakwami okazało się nie do zrealizowania. Ruszyliśmy więc dzień wcześniej, obierając kierunek na Pyrzowice i Imielin. Pogoda dopisywała, częściowo lasami i polnymi drogami dotarliśmy nad brzeg jeziora.
Na zaporze pamiątkowe zdjęcie i pora było się posilić. Po zaciągnięciu informacji wybór padł na zajazd Renata, gdzie skonsumowaliśmy schabowego. Planem na dzisiaj był Kamienny Potok, lecz uległ on zmianie. Droga do niego wiodła przez Zaborze, leżące niedaleko Biskupic.
Obie te miejscowości nazywają się tak samo jak dzielnice Zabrza poczuliśmy się więc jak w domu, zwłaszcza , że na horyzoncie pojawiła się nieznana nam dotąd góra Polusa.
Postanowiliśmy więc zatrzymać się w Zaborzu w ośrodku domków campingowych, gdzie rozbiliśmy namioty za symboliczna opłatą.
Właściciel opowiedział nam o źródle, które tu przyciąga turystów i tworzącym się jeziorze, idealnym dla wędkarzy. Wypływ jest okresowy i wykazuje bardzo dużą zmienność wydajności od 0 do ponad 100l/s. Temperatura oscyluje wokół 9°C. Okresowe, trwające kilka, a nawet kilkanaście lat zaniki wypływu są powodem braku charakterystycznych dla źródlisk roślin i zwierząt.
Obecnie od 4 lat źródło wyschło i jeziorka nie ma, jak również turystów.